Ruby Law zabiera Profoto A1X i Connect na uliczną sesję w Pekinie

opublikowano 15-09-2019 14:47

Ruby Law zabiera Profoto A1X i Connect na uliczną sesję w Pekinie

Fotografowanie z wykorzystaniem dużych, nieporęcznych lamp w małych, zatłoczonych przestrzeniach jest bardzo uciążliwe. Dlatego Ruby Law wyszła na ulice Pekinu wyposażona w małą, lekką i kompaktową lampę Profoto A1X, która pozwoli jej doświetlić światło zastane naturalnym i pięknym światłem błyskowym.

Zaczynając od końca

 Pod koniec sesji fotografka podzieliła się swoimi odczuciami odnośnie Profoto A1X i Profoto Connect: „To tak, jakby mój aparat i lampa tworzyły jedność”. Ta myśl obejmowała również koncepcję Ruby odnośnie całej sesji. „Wyobraziłam sobie młodą parę, dwójkę nieznajomych, którzy spotykają się w magicznym Pekinie. I wspólnie zwiedzając miasto zbliżają się coraz bardziej do siebie”. Ta idea „połączenia” jest również widoczna w stylu fotografowania Ruby. Jak mówi: „Spędzam dużo czasu rozmawiając z ludźmi, których fotografuję. Komunikacja pomaga budować zaufanie między fotografem a modelami. Chcę poznać ich nadzieje, marzenia, obawy. Liczę na to, że ta atmosfera bliskości będzie uwidoczniona na moich fotografiach”.

Fotografowanie na zatłoczonych ulicach

Na miejsce swojej sesji Ruby wybrała pekińskie hutongi. Te tradycyjne chińskie zespoły parterowych budynków przyciągały ją swoim unikalnym charakterem wąskich uliczek, przejść i podwórek. Ruby chciała uchwycić parę swoich modeli, która odkrywa miasto po raz pierwszy – podobnie jak Ruby kilka lat wcześniej, gdy po raz pierwszy robiła zdjęcia w Pekinie. „To uczucie odkrywania świata, gdy zwykłe, codzienne rzeczy wydają się takie wyjątkowe”.

Pierwsza lokalizacja oferowała wszystko, o czym Ruby myślała podczas planowania sesji: szara alejka między hutongami, czerwone latarnie kołyszące się na zimowych gałęziach drzew i ludzie – przechodzący samotnie lub całymi rodzinami czy jeżdżący na skuterach. Aby uchwycić te chwile Ruby musiała działać szybko. Założyła na aparat kontroler Connect i ustawiła go w trybie „auto”. Na statywie umieściła lampę A1X, z założonym dyfuzorem kopułkowym. A ponieważ słońce ukrywało się za odległymi domami, asystent fotografki szedł wraz z parą modeli, trzymając statyw z lampą w miejscu, skąd powinno padać światło słoneczne. Na tak przygotowanym planie Ruby mogła zająć się już tylko robieniem zdjęć.

 Ruszaj się szybko albo zamarznij

Było więcej powodów by fotografować i poruszać się szybko. Po pierwsze bardzo niska temperatura. Para modeli była ubrana dość lekko, co przy takich warunkach pogodowych oznaczało dla nich spory dyskomfort. Po drugie miejscowi, którzy z natury są bardzo ciekawi i lubią się gromadzić, co dodatkowo może zwrócić uwagę policji, zwłaszcza jeśli pracuje się z dużymi lampami. Tutaj bardzo pomocne okazały się wielkość i waga lampy A1X.

W planie były ujęcia z parą jadącą na rowerze wzdłuż szerokiej ulicy, ze sklepami po obu stronach. Ruch powodował, że dla modeli zimno było jeszcze bardziej odczuwalne – tym ważniejsze było szybkie wykonanie zaplanowanych zdjęć. „Słońce już prawie zachodziło za modelami. Ich sylwetki były podświetlone od tyłu, chciałam więc rzucić trochę światła na ich twarze, nie tracąc złotego koloru w ich włosach”. Ruby ponownie użyła A1X z dyfuzorem, a gdy para ruszyła na rowerze, jej asystent szedł z nimi niosąc lampę i oświetlając ich twarze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Uzupełnianie naturalnego światła

„Kiedy fotografuję na zewnątrz chcę, by światło błyskowe wspierało naturalne oświetlenie. Oznacza to, że sztuczne światło nigdy nie powinno zakłócać naturalnej atmosfery danego ujęcia, w przeciwnym razie zniszczy historię, którą chcę opowiedzieć konkretnym zdjęciem. Na szczęście światło tworzone przez Profoto A1X jest bardzo naturalne i piękne”.
Samochody przejeżdżające ulicą wzbudzały ruch powietrza, które delikatnie rozwiewało włosy modeli, podświetlane zachodzącym słońcem. Ruby była zdeterminowana, by uchwycić ten moment, gdyż, jej zdaniem, to takie małe szczegóły kreują historię, którą chce opowiedzieć swoimi zdjęciami.

Fotografka umieściła więc A1X z odbłyśnikiem Soft Bounce na stojaku, która trzymana przez asystenta w odpowiednim miejscu zapewniła efekt oświetlenia bocznego. Dodatkowo asystent stanął na tyle blisko fotografowanej pary, by stworzyć subtelny cień, który nadawał kształt ich twarzom. Aby nieco bardziej rozświetlić twarze modeli Ruby założyła na aparat dodatkową lampę A1X, z dyfuzorem kopułkowym, który jeszcze bardziej zmiękcza światło błysku. Na koniec Ruby umieściła przed obiektywem żelowy filtr OCF w kolorze żółtym, co dodało więcej ciepła do obrazu.x`

Czas na portret

Na liście życzeń Ruby odnośnie tej sesji z Profoto A1X był także bliski portret pary. Tym razem światło zostało umieszczone dość wysoko, około 1,5 metra po lewej stronie modeli, aby stworzyć efekt naturalnego światła słonecznego, co uwypukliło kształty ich twarzy i odrobinę podświetliło włosy. Odbłyśnik gwarantował, że silne światło błyskowe będzie odpowiednio zmiękczone i naturalne. To ujęcie okazało się idealnym momentem na wykorzystanie aplikacji Profoto. „Możliwość dostosowania mocy błysku A1X w aplikacji była bardzo przydatna w tym momencie – ponieważ lampa była ustawiona dość wysoko i nie musiałam każdorazowo ściągać jej na dół, by wyregulować siłę błysku. Dzięki aplikacji zaoszczędziłam dużo czasu”. 

 

 

Profoto A1X! Kamera! Akcja!

Ruby chciała by ostatnie ujęcie w sesji było mniej statyczne, by zawierało w sobie cząstkę ruchu. „Poprosiłam modeli, by odeszli ode mnie, a gdy się obejrzą chciałam, by dziewczyna machnęła spódnicą – był to pewien rodzaj akcji, ruchu, a doskonała współpraca A1X z szybkim czasem migawki w pełni mnie zadowoliła”.
A1X była trzymana wysoko na stojaku z odbłyśnikiem, a asystent szedł obok pary, poza kadrem. „A1X ma wystarczająco dużo mocy, by doświetlić ujęcie nawet w jasnych warunkach oświetleniowych – a ja ustawiłam średnią moc błysku, aby światło było miękkie i naturalne”.

Poręczna i kompaktowa

Ruby uważa, że A1X daje możliwość robienie zdjęć w miejscach, w których trudno o wykorzystanie dużych, nieporęcznych lamp. „Jest zgrabna i kompaktowa – wyposażona w świetny akumulator, z szybki czasem ładowania błysku, do tego nowy, łatwy do opanowania interfejs użytkownika – A1X to mała i poręczna lampa studyjna, która w połączeniu z kontrolerem Connect sprawia, że praca jest o wiele prostsza niż wcześniej”.

„Lampa Profoto A1X w zestawie z kontrolerem Profoto Connect dają mi swobodę tworzenia naturalnie wyglądającego światła w dowolnym miejscu i bez stresu. A dzięki trybowi „auto” w kontrolerze Connect mogę natychmiastowo rozpocząć fotografowanie”.